Dobre Miasto Nieoficjalny serwis miasta i gminy z województwa warmińsko-mazurskiego

Znalezisko należy datować na II-III wiek n. e. - mówi Mirosław Hoffmann z Muzeum Warmii i Mazur.

Osadę znalazł Robert Klimek, społeczny opiekun zabytków archeologicznych w województwie warminsko-mazurskim.

Z przedwojennej mapy autorstwa Leonarda Fromma, który także był społecznym opiekunem zabytków, wiadomo, że nad jez. Skanda są dwie osady z początku I tysiąclecia – nigdy jednak ich nie odkryto. Znalezionej przez Klimka na niej jednak nie było.

Robert kilka dni temu, idąc na plaże, znalazł skorupę. Jak mężczyźni idąc ulicą zwracają uwagę na kobiety, tak ja w plenerze odruchowo zwracam uwagę na to, co widać w ziemi, mam taki nawyk. Idąc w pobliżu skarpy, zauważyłem coś, co mogło być ceramiką. Rzeczywiście to była skorupa, prawdopodobnie kawałek dzbana. Byłem zdziwiony, bo w tym miejscu nie spodziewałem się żadnej osady. Nie było jej w źródłach. Zaniosłem to do dr Hoffmanna, który jest znawcą tego okresu. I okazało się, że miałem rację. Znalazłem ślad gockiej osady – opowiada Klimek.

To zabytek związany z kulturą wielbarska, ludnością pochodzenia gockiego ze Skandynawii, z Gotlandii. W I w. n. e. Po przepłynięciu Bałtyku osiedlili się u ujścia Wisły. Potem wędrowali na wschód, założyli państwa Wizygotów i Ostrogotów – wyjaśnia Mirosław Hoffmann, kierownik działu archeologii. Tę osadę należy datować na drugą połowę II – początek II wieku n. e. Wtedy nastąpiła druga fala osadnictwa gockiego na ziemiach polskich. Koło Olsztyna mamy do czynienia z jego koncentracją. W obszarze miasta są cmentarzyska gockie. Ślady Gotów występują aż do dzisiejszego Barczewa.

Jak poinformowała mnie Małgorzata Przybyszewska, kierownik wydziału ds. Inspekcji zabytków archeologicznych w Wojewódzkim Urzędzie Ochrony zabytków, na terenie Warmii i Mazur jest kilkanaście tysięcy stanowisk osadniczych pochodzących z początku naszej ery. Odkrycie nie jest więc czymś niezwykłym. Ale Klimek ma na swoim koncie już około 30 podobnych sukcesów. To on natknął się na osadę w Lesie Miejskim. To znalezisko jest o tyle ważne, że dotychczas nie było potwierdzenia, że osady gockie były nad Skandą, choć Fromm zaznaczył je na swojej mapie – mówi odkrywca.

Zważywszy, że w literaturze znane były dotąd dwie inne osady z tego okresu nad jeziorem, może się okazać, że jest to cmentarzysko. Jeśli jednak rzeczywiście to ślad osady, to może pomóc lepiej poznać gocką kulturę – mówi Hoffmann.

Adrianna Tomaszewska